Pierwszy polski praktyczny przewodnik po spearfishingu

przez • Wrzesień 7, 2016 • Najnowsze wpisy, SpearfishingKomentarze (0)1090

Od czasu do czasu pojawiają się inicjatywy obok których nie można przejść obojętnie. Jedną z nich jest pomysł wydania pierwszego w Polsce praktycznego podręcznika po spearfishingu. Inicjatorem i pomysłodawcą tego projektu jest Andrzej Przełucki, który od lat prowadzi stronę internetową w całości poświęconą swojej pasji. Sam Andrzej przyznaje, że nie byłoby tej książki gdyby nie wsparcie które miał przez cały czas ze strony córki Patrycji. Patrycja nie złapała łowieckiego bakcyla ale podobnie jak ojciec zafascynowana jest przyrodą, zwłaszcza tą którą można spotkać pod powierzchnią morza. Jak tylko ma okazję podgląda podwodny świat nurkując. Oczywiści na wstrzymanym oddechu.

Patrycję i Andrzeja złapaliśmy mailowo podczas kolejnej ich wyprawy na morze. Cieszę się bardzo, że znaleźli czas by podzielić się z nami informacjami na temat książki.

Apnea Sports: Poznaliśmy się kilka lat temu, wspólnie inicjując temat Stowarzyszenia Spearfishing Poland. Przez ten czas konsekwentnie rozwijasz swoją stronę internetową. Skąd pomysł na książkę?

Andrzej Przełucki: Na pomysł w zasadzie wpadła moja córka. Przez 17 lat Patrycja starała się zarazić moją pasją do spearfishingu, ale bez skutku. Postanowiła więc podzielić moją pasję w inny sposób, pomagając mi w napisaniu pierwszej polskiej książki o spearfishingu, opartej na moim doświadczeniu.

A.S.: informacja o Twoim nowym projekcie pojawiła się jakiś czas temu. Z jakim odzewem spotkała się ona w środowisku?

A.P.: Muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowany. Oczekiwałem większego odzewu. Owszem, kilku ludzi naprawdę się zaangażowało w promocję książki, jednak można ich policzyć na palcach jednej ręki. Na stronę projektu wchodzi co najmniej 60 ludzi dziennie. Gdyby oni wszyscy wsparli projekt, byłoby cudownie, kolejne wydania książki w Polsce stałyby się realne. Wielu ludzi ogranicza się do lajkowania postów na temat projektu, ale lajki niekoniecznie przekładają się na rozwój projektu. I tak, do końca projektu został ledwie tydzień, a my wciąż nie uzbieraliśmy potrzebnej nam sumy.

Andrzej Przełucki

A.S.: Strona www.spearo.republika.pl jest bez wątpienia skarbnicą wiedzy na temat łowiectwa podwodnego. Osobiście nie mogę doczekać się książki. Z tego co wiem, będzie to pierwsza pozycja dotycząca spearfishingu na polskim rynku. Jestem ogromnie ciekawy co w niej znajdziemy. Możesz zdradzić czego możemy się spodziewać?

A.P.: W książce opisałem szczegółowo różne techniki polowań m.in. polowanie indiańskie, w falach przyboju, w grotach i rozpadlinach. Zawarłem również szczegółowy przegląd sprzętu i uwagi co do jego konserwacji. Ponadto początkujący znajdą ideologiczne wprowadzenie do łowiectwa podwodnego oraz opis podstawowych technik pływania w płetwach i wyrównywania ciśnienia w uchu wewnętrznym.

A.S.: Twoja przygoda ze Stowarzyszeniem Spearfishing Poland zakończyła się niemal na samym początku jego istnienia. Nie myślisz żeby zaangażować się powtórnie w tego typu działalność?

A.P.: Raczej nie. Jestem wolnym strzelcem. Poluję sam dla siebie, nie popisuję się, nie robię zdjęć zdobyczy.

A.S.: Masz spore doświadczenie w łowiectwie podwodnym w morzu.Z pewnością wiesz, że od jakiegoś czasu prowadzone są działania, które zmierzają do tego by otworzyć polskim łowcą drogę do imprez sportowych najwyższej rangi.Jak sądzisz, jakie mamy szansę aby zaistnieć na imprezach takich jak Mistrzostwa Świata, które zwykle rozgrywane są w wodach które znasz najlepiej?

A.P.: Prawdę mówiąc, nie interesuje mnie żadna wyczynowa forma spearfishingu. Dla mnie łowiectwo podwodne to etyczna forma zdobywania żywności z morza, to sposób na życie, na wyciszenie się i zespolenie z podwodnym światem, a nie sport. Sportowa rywalizacja niszczy to wszystko i przyczynia się do niepotrzebnego zabijania ryb.

A.S.: Podczas pracy nad książką miałeś wsparcie córki. Patrycja zajmuje się także promocją i zdobywaniem funduszy na ten projekt.Nie wiele jest w Polsce kobiet które polują z kuszą, udało Ci się zarazić swoja pasją córkę? Polowaliście wspólnie?

A.P.: Jak już mówiłem, nie udało mi się zarazić córki pasją do spearfishingu. Udało mi się za to przekonać ją do freedivingu.

A.S.: Jestem pewien, że uda się Wam zdobyć potrzebne wsparcie finansowe i już nie długo będziemy mogli wspólnie cieszyć się pierwszą w naszym kraju książka o łowiectwie podwodnym. Jestem ciekaw co dalej?
Być może masz już w planach kolejny projekt związany ze spearfishingiem?

A.P.: Z początku planowaliśmy rozszerzenie polskiego wydania książki, ale w związku z dość małym odzewem w Polsce, skupimy się na angielskim i włoskim wydaniu, choć oczywiście polska książka wciąż będzie dostępna w sprzedaży przez swoją stronę internetową.

A.S.: Bardzo dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za powodzenie projektu.

Aby wesperzeć inicjatywę Andrzeja wystarczy odwiedzić stronę Polak potrafi, do czego gorąco namawiam wszystkich. Już za 50 zł możecie stać się właścicielami pierwszego polskiego praktycznego przewodnika po spearfishingu.

Zdjęcia pochodzą z profilu FB Andrzeja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *