Nurkowanie w rytmie celtyckiej muzyki

przez • Marzec 22, 2016 • Ludzie, Najnowsze wpisyKomentarze (0)681

Carrantuohill to najwyższy szczyt w Irlandii (według różnych źródeł 1038-1041 m n.p.m. – szczyt w górach Macgillycuddy’s Reeks), ale to też nazwa polskiego zespołu grającego muzykę celtycką. Dosłownie kilka dni temu, bo 17-tego marca Irlandczycy mieli swoje święto. Dzień Świętego Patryka jest coraz bardziej popularny w Polsce, podobnie jak zespół Carrantuohill którego popularność wykracza poza granice naszego kraju.

Wśród muzyków zespołu jest bardzo ciekawa postać – Maciej Paszek. Jest on nie tylko świetnym muzykiem i kompozytorem ale, o czym wie nie wile osób, jest on również nurkiem i instruktorem nurkowania. Ma swoją szkołę nurkowania DIVE WAY, która ma swoją siedzibę w Żorach.

Maćka poznałam na początku mojej przygody z nurkowaniem. Doskonalił wtedy swoje umiejętności nurkowe. To skromny człowiek, ale jednocześnie dusza towarzystwa.
Pewnego dnia poszłam z rodziną na pizzę i opowiadałam im o moich postępach w nurkowaniu. Zaczęłam też chwalić się kogo poznałam. Szwagier z siostrą prawie zadławili się kęsem pizzy, gdy powiedziałam, że nurkuję z Maciusiem, członkiem zespołu Carrantuohill.

Gdy nurkowie zorganizowali zabawę karnawałową zabrałam na nią też moją „nienurkującą” rodzinkę. Bawiliśmy się w rytmie celtyckiej muzyki granej przez Carrantuohill. Prywatny koncert był przerywany opowieściami i anegdotami nurkowymi. Koledzy z zespołu w zabawny sposób opowiadali o tym, jak Maciek uczy się pilnie do kolejnych egzaminów i chwalili się, że dzięki niemu wiedzą o nurkowaniu już chyba wszystko.

Ostatnio znowu miałam okazję ponurkować z Maćkiem. Tym razem wprowadzał mnie w tajniki wiedzy o nurkowaniu z konfiguracją sidemount. Jego spokój, opanowanie i ogromna wiedza sprawiły, że nurkowanie z sidemountem było dla mnie po prostu cudownym doświadczeniem. Spytałam Maćka, czy koledzy z zespołu dali się namówić na nura. Odpowiedział „…jeszcze nie, aczkolwiek może już niedługo do tego dojdzie…” Członkowie Carrantuohill spotykają się też prywatnie. W czasie tych spotkań dzielą się swoimi „niemuzycznymi” zainteresowaniami i pasjami. Maciek powiedział, że być może któryś z kolegów będzie chciał iść z nim pod wodę na intro. Ciekawa jestem, czy im się to spodoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *