Extinction soup

przez • 7 maja, 2015 • Ekologia, Najnowsze wpisyKomentarze (0)4044

Tata ta ta ta ta ta … i tak przez cały czas w głowie. Jak tylko zobaczyłem zdjęcie wielkiego rekina przymierzając się do tego tekstu, od razu zaczęła drążyć moją czaszkę muzyka ze słynnego filmu w reżyserii Stevena Spielberga. Dobrze pamiętam ten obraz z dzieciństwa. Przerażający rekin zabójca, który morduje dla zabawy, i którego ciężko pokonać w jego własnym środowisku. Zresztą nie tylko w tym filmie pokutuje obraz rekina zjadającego ludzi na śniadanie, obiad i kolację. Sugestywny obraz wykreowany przez twórców filmów, zapadł głęboko w świadomość niemal każdego.

Fakt, rekin jest szybki, silny, niebywale zwrotny, ma ostre zęby i jest w stanie pożreć człowieka. Przez lata ewolucja ukształtowała go jako doskonałą maszyną do zabijania. Tylko żeby nas zaatakował, to musimy wejść do niego do domu, na jego podwórko i najczęściej jeszcze go sprowokować, żeby w ogóle chciał na nas zwrócić uwagę. Owszem zdarzają się wypadki ataków na człowieka, ale tak naprawdę to nie rekiny zagrażają ludziom tylko ludzie zagrażają tym pięknym rybom. I sprawa dotyczy praktycznie każdego z nas.

Pewnie teraz pomyślicie, że już całkiem zwariowałem. Jak „Heniek”, np. z Warszawy, który boi się wody, pływał jedynie w wannie, a rekina widział dwa razy w życiu: raz na filmie „Szczęki” a drugi raz na kanale National Geographic, może zagrażać tym pięknym zwierzętom? Otóż, wcale nie trzeba osobiście wchodzić do wody z harpunem, ani rozstawiać sieci. Ktoś inny zrobi to za nas, za naszym cichym pozwoleniem. Wystarczy, że przywołany wcześniej „Heniu”, lubi zjeść coś egzotycznego. Taką potrawą jest z pewnością zupa z płetwy rekina.

Pokazanie tej zależności, było celem twórców bardzo wymownego filmu, którego trailer możecie zobaczyć poniżej:

Jak tylko zobaczyłem film, zupełnie odechciało mi się nawet spróbować tego przysmaku. Doskonale pokazano jak to wszystko wygląda w praktyce i jak wielki jest barbarzyństwem. Na jedną zupę potrzeba jednej bądź kilku płetw rekina! Cała reszta ryby, w zdecydowanej większości przypadków i niejednokrotnie ciągle jeszcze żywa, wywalana jest z powrotem do morza. Wyszperałem dodatkowo kolejny filmik, na którym widać doskonale jak to się odbywa i na jaką skalę:

Nie pomaga to, że nawet Gordon Ramsey, jeden z najbardziej znanych szefów kuchni powiedział, że ta zupa smakuje „niczym”. Według niego płetwę rekina można zastąpić wszystkim a smak pozostanie ten sam:

Zupa musi mieć w składzie płetwę rekina, bo tak się nazywa. Koniec, kropka. Co ciekawe ten problem to nie tylko sprawa wschodniej części Tajlandii, Indonezji i Chin, gdzie jest to „przysmak”, „tradycja” i gdzie taką zupę je się na specjalne okazje. Problem jest również na zachodzie. Coraz częściej „Heniu” chce spróbować czegoś nowego. Czegoś co będzie mu się kojarzyło z dobrobytem i egzotycznym smakiem. Wielka woda go nie interesuje. Nie dotyczy go przecież to, co dzieje się w dalekiej Tajlandii. W ogóle gdzie to jest? Kto by się tym przejmował? Ku jego radości, restauracje wychodzą naprzeciw, tego typu klientom i może bezkarnie i bez ograniczeń wcinać taką zupkę. W Warszawie serwuje się ją z krabem i kosztuje jedyne 16 PLN.

W Toronto dostrzeżono problem i w 2012 wprowadzono zakaz sprzedaży płetw rekina i tradycyjna chińska zupa zniknęła, przynajmniej oficjalnie, z menu. Na szczęście Kanada nie jest jedynym państwem, które przestaje przymykać oko na problem bestialskiego zabijania rekinów dla ich płetw. Powoli coś się zmienia, wprowadzane są zakazy i obostrzenia w innych rejonach świata. Mimo wszystko rocznie i tak ginie około 70 000 000. Ta liczba jest niewyobrażalna! Tak wiele rekinów ginie tylko dlatego że „ Heniu” i jemu podobni lubią sobie podjeść coś egzotycznego lub dlatego, że taka jest tradycja. Pożeraczy rekinów zupełnie nie obchodzi to, że tym rybom już dzisiaj grozi wyginięcie. Wkrótce będzie można je podziwiać tylko w ZOO i starym filmie Stevena Spielberga z gumowym rekinem mordercą w roli głównej. Zdecydowanie nie takiego rekina chciałbym pokazać przyszłym pokoleniom ludzi, którzy podobnie jak ja zakochali się w wodzie.

Adres strony filmu „Extinction soup”: http://extinctionsoupmovie.com

Dodaj komentarz