Jan Więcławski wygrywa VII Zawody o Puchar Prezesa SSPoland

przez • 17 września, 2015 • Najnowsze wpisy, SpearfishingKomentarze (0)1949

Tegoroczne Zawody w Łowiectwie Podwodnym o Puchar Prezesa Stowarzyszenia Spearfishing Poland były pierwszym wielkim sprawdzianem powołanego w maju nowego zarządu tej jedynej w Polsce organizacji, która skupia wokół siebie łowców podwodnych. Z pełną odpowiedzialnością należy stwierdzić, iż ten egzamin nowy zarząd zdał celująco. Mimo dość krótkiego czasu, udało się dopiąć wszystkie sprawy organizacyjne, utrzymać dotychczasową, dwudniowa formułę zawodów, a nawet wprowadzić nową klasyfikację.

Po raz pierwszy bowiem w tym roku łowcy podwodni z całej Polski mieli okazję dodatkowo rywalizować ze sobą w klasyfikacji drużynowej. Wygląda na to, że wprowadzona na próbę formuła, wszystkim przypadła do gustu i miejmy nadzieję, że zostanie utrzymana podczas kolejnych zawodów organizowanych przez SSP.

Piotr Kurowski, zawodnik:

Drugi dzień zawodów był dla mnie dużo lepszy niż pierwszy. Po prostu popełniłem mniej błędów. Zarówno jedno, jak i drugie miejsce startowe było dla mnie bardzo dobre. Były to moje trzecie zawody o Puchar Prezesa Stowarzyszenia Spearfishing Poland. Mogę powiedzieć, że każde z zawodów w których brałem udział były bardzo dobrze zorganizowane. Udało się zająć pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej. Uważam, że wprowadzenie tej formy rywalizacji było bardzo dobrym pomysłem. Jako drużyna wspólnie trenujemy w sezonie i cieszy nas to, że możemy wspólnie występować i walczyć na zawodach.

Czteroosobowe drużyny rywalizowały ze sobą drugiego dnia zawodów. Nie polegało to jednak na wspólnym polowaniu. Utrzymane zostały dotychczasowe zasady surowo zabraniające zbliżania się podczas zawodów do kolegi. Takie zasady mają na celu udaremnienie ewentualnych nieuczciwych praktyk przekazywania sobie złowionych ryb, co z pewnością miałoby wpływ na końcowy wynik w klasyfikacji indywidualnej. W kategorii drużynowej tryumfowała drużyna „Hunter Sub”, w skład której weszli: Krzysztof Cybulski, Krzysztof Mazurek, Marek Ziomek oraz Piotr Kurowski.

Pierwszy dzień zawodów, mimo znacznie gorszej pogody, bardziej obfitował w rybę. Nie zabrakło  pięknych linów, które mogłyby stanowić życiowy wynik wielu z łowców. Oprócz ledwie przekraczającego wymiar szczupaka, pojawiły się także okonie, płocie oraz leszcze. Tego dnia złowiona została przez Jana Więcławskiego największa ryba zawodów, ponad czterokilogramowy szczupak. Podczas oficjalnego ważenia, równie dużą rybą mógł pochwalić się Marcin Wrębel, który z dużą rezerwą podsumował swoje tegoroczne osiągnięcia:

Pierwszego dnia zawodów strzeliłem „prawie największą” rybę zawodów, był to 4 kg szczupak o wymiarach 80 cm. Drugiego dnia zawodów udało mi się „prawie wygrać”, niestety okazało się, że 11 osób jest lepszych, ale naprawdę do końca nie było to pewne. Ogólnie bardzo mi się podobało. Organizacja była perfekcyjna. Łowisko niezbyt bogate… Umówmy się, jeśli ryb byłoby wystarczająco dużo to bym wygrał. Nie było ich jednak tyle, abym mógł stanąć na najwyższym stopniu podium. Atmosfera i ludzie, dla których tutaj przyjeżdżam są najważniejsi, więc nie ma co mówić o sportowych wynikach.

W tym roku organizator przychylił się do głosów większości zawodników decydując się na rozegranie zawodów wyłącznie na jeziorze Woświn. Znalazły się jednak także głosy, którym takie rozwiązanie nie przypadło do gustu.

Paweł Laskowski, zawodnik:

Były to bardzo udane zawody. Poziom jest zawsze wysoki. Przede wszystkim najważniejsze, że jest fajna atmosfera. Ja przyjeżdżam na te zawody nie dla punktacji, nie dla samego strzelania, a bardziej dla spotkania towarzyskiego i możliwości wspólnego nurkowania, podpatrywania starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Atmosfera jak zawsze była wspaniała. Z rybami było dobrze, choć być może nie rewelacyjnie. Dla mnie jednak zawsze najważniejsza jest możliwość nurkowania w czystej wodzie. Preferuję głębsze nurkowania i dlatego wydaje mi się, że brak w tym roku nurkowania na jeziorze Ińsko spowodowało, że jestem trochę pod tym względem zawiedziony.

Podobnie jak w latach poprzednich, wszyscy startujący zawodnicy zostali podzieleni na dwie równe grupy. Każda z grup zaczynała zawody w innym, znacznie oddalonym od siebie punkcie startowym. Obydwa punkty znajdowały się po zachodniej stronie jeziora. Pierwszy w miejscowości  Tucze, drugi w miejscowości Oświno. Aby rywalizacja była jak najbardziej sprawiedliwa, dla każdej z grup zamieniono miejsca rozpoczęcia polowania.

Zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia zawodnicy spędzili w wodzie, której temperatura oscylowała w okolicy 16 stopni Celsjusza, 5 godzin. Pierwszego dnia okazało się, że dla jednego z uczestników było to za mało i zawodnik ten zakończył zawody z półgodzinnym opóźnieniem, czym napędził trochę strachu osobom zabezpieczającym zawody.

Marek Cieśla, Prezes Stowarzyszenia Spearfishing Poland:

Brałem udział w zawodach, ale nawet pływając cały czas myślami byłem przy sprawach organizacyjnych. Trochę strachu pierwszego dnia napędził nam jeden z zawodników, który nie wrócił na czas do punktu startowego i w związku z tym poważnie rozważałem żeby w ogóle nie wchodzić do wody drugiego dnia.

Oczywiście zgodnie z regulaminem zawodnik został zdyskwalifikowany. Na szczęście był to jedyny przypadek tego typu i dalsza część zawodów odbyła się już bez niespodzianek.

Drugiego dnia zawodów oprócz wyłonienia zwycięzcy Pucharu Prezesa, miała rozstrzygnąć się rywalizacja o niezwykle prestiżowy tytuł „Super Łowcy Podwodnego roku 2015”. Nagroda ta została ustanowiona po raz pierwszy w roku 2011 i przypada łowcy, który podczas dwóch imprez: Mistrzostw Polski w Łowiectwie Podwodnym oraz Zawodów o Puchar Prezesa SSP uzyska największą sumę punktów. Po pierwszym dniu zawodów szansę na „Superpuchar” miało 3 zawodników: Robert Rivera, Marek Cieśla oraz Krzysztof Cybulski.

Popularny Robert „Greku” Rivera, miał zdecydowanie największe szansę aby cieszyć się ze zwycięstwa w tej kategorii. Pozostali zawodnicy nie zamierzali jednak odpuścić. Nie wiadomo czy to presja, czy zwyczajnie zły dzień spowodował, że Robert złowił 3 niewymiarowe (chodziło dosłownie o milimetry) ryby co przyniosło mu dyskwalifikacje. Regulamin nie był jednak precyzyjny. Do końca nie było wiadomo czy dyskwalifikacja ma dotyczyć jedynie drugiego dnia zawodów, czy całej imprezy. Ostatecznie, interpretując zasady na korzyść zawodnika Robert zachował zdobyte pierwszego dnia punkty, co pozwoliło mu ostatecznie cieszyć się z Pucharu Super Łowcy.

Mimo nieco słabszego drugiego dnia zawodów, zwycięzcą VII Zawodów w Łowiectwie Podwodnym o Puchar Prezesa Stowarzyszenia Spearfishing Poland został Jan Więcławski. Janek zgarnął również nagrodę dla najlepszego członka Stowarzyszenia oraz tryumfował w kategorii „największa ryba”.

Marek Cieśla:

Pan Jan Więcławski, który wygrał tegoroczne zawody jest żywą legendą tego sportu w Polsce. Spotkałem go parę lat temu, kiedy byłem jeszcze początkującym łowcą, usłyszałem przez przypadek jego rozmowę z kolegą, kiedy powiedział, że jest już stary i schodzi tylko na 20 m. Pamiętam, że popatrzyłem na niego z niedowierzaniem. Szybko jednak przekonałem się, że to prawda. Prawdziwa dusza towarzystwa, niezwykle sympatyczny człowiek, który zawsze służy radą. Tym bardziej cieszę się, że to właśnie jemu przypadło zwycięstwo w tegorocznej edycji zawodów.

Specjalną nagrodę, ufundowaną przez Annę i Grzegorza Gołąbków za największego okonia otrzymał Paweł Skierawski.

W tym roku w zawodach nie wzięła udziału żadna z Pań. Oprócz stałych bywalców pojawiły się także nowe twarze. Po raz pierwszy w historii imprezy jeden z zawodników drugiego dnia zdecydował się na polowanie za pomocą własnoręcznie wykonanej polespear. W iście hawajskim stylu udało mu się upolować 3 punktowane ryby,  w tym ponad 53 centymetrowego szczupaka. Może będzie to oddzielna kategoria za rok?

Zapytaliśmy organizatorów o ich wrażenia po tegorocznej imprezie oraz o plany na przyszłość.

Maciej Białek, Wiceprezes Stowarzyszenia Spearfishing Poland:

Myślę, że nie było to aż tak wielkie wyzwanie, ponieważ szlaki organizacyjne są już dawno przetarte przez poprzedni Zarząd. Naszym zadaniem było przypilnowanie tegorocznych zawodów. Wygląda na to, że nam się to udało. Gratuluję nowemu Prezesowi i mam nadzieję, że dalej będzie co najmniej tak dobrze jak w tym roku. Coraz częściej słychać głosy aby spróbować przenieść zawody w inne miejsce. <br>Być może dobry pomysłem będzie przeniesienie imprezy na ziemię lubuską, gdzie razem z Prezesem Markiem Cieślą mieszkamy. Są w okolicy udostępnione do łowiectwa podwodnego jeziora, więc teoretycznie nie ma żadnych przeszkód. Zobaczymy co czas przyniesie. Osobiście jestem jednak za tym, żeby jeszcze póki co zostawić zawody w tym samym miejscu.

Marek Cieśla:

Zaskoczyła mnie ogromna ilość papierkowej roboty, której się nie spodziewałem. Duży szacunek dla mojego poprzednika, który ogarniał całe te zawody praktycznie sam. Miałem to szczęście, że w organizację i pomoc zaangażowało się wiele osób. Szczególne podziękowania dla Krzysztofa Cybulskiego i Macieja Białka oraz dla wszystkich, którzy pomagali przy ważeniu ryb, oprawianiu i wszystkich drobnych sprawach, których była niezliczona ilość.
Pierwszy raz wprowadziliśmy formułę drużynową. Zobaczymy jak to się przyjmie. Jeżeli opinie na ten temat będą pozytywne to możliwe, że utrzymamy tą klasyfikację podczas następnych zawodów.
Co do miejsca, w którym odbywają się zawody, rozważamy pewne propozycje alternatywne. Na ta chwilę nie chcę mówić nic konkretnie. Mam nadzieję, że uda się to tak zorganizować, żeby wszyscy byli zadowoleni i, że będzie to miła niespodzianka dla zawodników. Zawsze pozostają nam akweny w okolicy Ińska, które generalnie spełniają wszystkie nasze oczekiwania.
Jak co roku złowiona została spora ilość ledwie wymiarowego szczupaka. Ciekawym pomysłem jest zakaz polowania na szczupaka lub wprowadzenie ograniczeń ilościowych. Pierwszego dnia, kiedy po upolowaniu 4 sztuk takich ryb zobaczyłem kolejne, stwierdziłem, że nie wiele ma to wspólnego z prawdziwym łowiectwem podwodnym. Mimo, że jest to pewna szansa na punkty, osobiście postanowiłem odpuścić i skoncentrowałem się na innych rybach. Udało mi się strzelić dwie wzdręgi i jednego okonia. Miałem z tego większą frajdę jako łowca, niż ze strzelania do niewiele ponad 50 centymetrowych szczupaków, które dla łowcy reprezentującego jakiś tam poziom nie stanowią żadnego trofeum.
Jestem otwarty na propozycję dotyczące regulaminu. Są różne głosy za tym aby go zmienić, zmodyfikować. Nasz regulamin różni się dość znacząco od regulaminu Mistrzostw Polski, między innymi sposobem naliczania punktów. Takie zapisy wprowadzone zostały po to, żeby mniej opłacało się strzelać szczupaka. Być może faktycznie warto pójść jeszcze dalej w regulacjach dotyczących polowania na ten właśnie gatunek ryby.

Od lat podczas rozmów przewija się pomysł organizacji jeszcze jednej, trzeciej, imprezy tego typu. O ewentualne plany na ten temat zapytaliśmy zawodnika Pawła Laskowskiego:

Zastanawialiśmy się nad pomysłem zorganizowania jeszcze jednych zawodów na pojezierzu Mazurskim. Ponieważ pierwsze zawody są na przełomie maja i czerwca, a zawody o Puchar Prezesa SSPoland są we wrześniu, więc należałoby te dodatkowe zawody zrobić w okolicach lipca lub sierpnia. Jest to problematyczne, ponieważ w tym okresie woda jest najgorsza i najbardziej chimeryczna.
Pozostaje ciągle kwestia znalezienia odpowiedniego akwenu. Choć słyszałem bardzo fajny pomysł, który powstał w rozmowie z Marianem Kurtiakiem, żeby spróbować zorganizować zawody na wodzie płynącej, co z pewnością dobrze wpisywałoby się w całą serię imprez. Byłoby to coś innego niż formuła, z którą mamy do czynienia do tej pory. Pojawił się nawet pomysł Kanału Brdy, który ma około 70 km. Prawdopodobnie kanał jest w tej chwili udostępniony do łowiectwa podwodnego, więc należałoby się nad tym spokojnie zastanowić.

Mimo, że w tym roku zabrakło na zawodach Mirka Pawliszyna, po oficjalnym ważeniu ryb, na terenie ośrodka w Przytoni odbył się tradycyjny już mecz siatkówki. Tym razem lepsza okazała się drużyna prowadzona przez Krzysztofa Mazurka. Kapitan drugiej drużyny – Tomasz Stelmach, musi poważnie zweryfikować swoje podejście do gry i przygotować solidną strategię na następny rok.

Po ceremonii rozdania nagród nowy Prezes oficjalnie zakończył zawody i rozpoczęła się biesiada przy ognisku, która dogasała o bladym świcie w poszczególnych pokojach w całym ośrodku.

Gratuluję wszystkim zawodnikom udanych polowań, zwycięzcom pięknych wyników, nowemu Zarządowi sukcesu organizacyjnego. Chyba pomału wszyscy musimy myśleć o kolejnej, ósmej już edycji Pucharu, która czeka nas za rok. Być może będą kolejne niespodzianki. Z pewności możemy spodziewać się wyśmienitej zabawy i niepowtarzalnej atmosfery, którą tworzycie Wy wszyscy. Do zobaczenia.

Pełna relacja z galerią na stronach SSPoland.

Oficjalne wyniki w kategorii indywidualnej:

Nr startowy Nazwisko Imię Punkty Punkty Suma Punkty Miejsce Super Łowca
1 dzień 2 dzień MP 2015
18 WIĘCŁAWSKI Jan 5575 4105 9680 3110 1 12790
5 ZIOMEK Marek 0 9595 9595 1435 2 11030
12 MAZUREK Krzysztof 7430 1860 9290 2385 3 11675
11 KUROWSKI Piotr 3095 5910 9005 1045 4 10050
1 DŁUGOSZEWSKI Bronisław 6315 2275 8590 0 5 8590
26 RIVERA Robert 7820 0 7820 7395 6 15215
31 CIEŚLA Marek 6615 1015 7630 6645 7 14275
32 CYBULSKI Krzysztof 4525 2955 7480 0 8 7480
10 SPYCHALSKI Krzysztof 2260 4840 7100 6870 9 13970
25 TRUSZCZYŃSKI Michał 3115 3825 6940 0 10 6940
28 HUZAR Kamil 5895 885 6780 1060 11 7840
21 WRĘBEL Marcin 3720 2585 6305 0 12 6305
23 JAWORSKI Maciej 4630 1200 5830 1670 13 7500
16 STELMACH Tomasz 2290 3040 5330 0 14 5330
2 TADAJEWSKI Andrzej 2950 1690 4640 2280 15 6920
24 CHMIELEWSKI Tomasz 960 2310 3270 0 16 3270
9 LASKOWSKI Paweł 1025 2215 3240 3145 17 6385
27 MATERA Mariusz 0 2990 2990 0 18 2990
17 STIEGLITZ Markus 1745 1195 2940 3270 19 6210
7 MARCZAK Bogusław 900 1890 2790 0 20 2790
19 KOSEK Andrzej 1210 1165 2375 0 21 2375
4 LEBIECKI Piotr 1940 0 1940 0 22 1940
20 STAŃCZAK Łukasz 0 1535 1535 0 23 1535
15 STELMACH Jan 0 930 930 0 24 930
14 ZAWALICH Sławomir 630 0 630 0 25 630
6 SKWIERAWSKI Paweł 340 0 340 2605 26 2945
3 KOMOROWSKI Piotr 0 0 0 0 27 0
8 ALBRECHT Krzysztof 0 0 0 0 28 0
13 MIELCAREK Paweł 0 0 0 0 29 0
22 KRZYŻANOWSKI Stanisław 0 0 0 0 30 0
29 UNDRA Arkadiusz 0 0 0 0 31 0
30 JANOWSKI Edward 0 0 0 0 32 0

Dodaj komentarz