Hydra zdominowała Pirania Cup 2015

przez • 9 września, 2015 • Najnowsze wpisy, UwhKomentarze (0)1417

Zdecydowanie najfajniejszy turniej hokeja podwodnego w Polsce mamy już za sobą. Formuła 3×3, pochodząca z Ameryki Południowej, doskonale przyjęła się na naszym podwórku. Niesłychanie dynamiczna gra, wiele indywidualnych akcji oraz szybkie zwroty akcji to cechy gry w hokeja podwodnego w okrojonym o połowę składzie drużyn.

Wszystko to działo się w ostatni weekend sierpnia na wrocławskim basenie Akademii Wychowania Fizycznego. Pomysłodawca i organizator turnieju, Prezes AKP Pirania Wrocław – Marcin Reif, tak podsumował tegoroczną imprezę:

Pirania Cup, to jedyny w Polsce, prawdopodobnie jedyny w Europie i możliwe, że drugi na świecie – po Aguamala w Kolumbii, turniej w wersji 3×3. Ciekawa i widowiskowa formuła, wymagająca więcej techniki, zgrania, szybkości. Dodatkowo gra jest przejrzysta dla widza, który mógł oglądać zmagania drużyn podczas Pirania CUP na wyświetlaczu lub w internecie dzięki kamerom Gralmarine oraz telewizji internetowej ITD.
Ta formuła podoba się zawodnikom hokeja podwodnego. W tym roku przybyło ich do Wrocławia więcej niż podczas pierwszej edycji. Wystarczy minimum 3 zawodników aby zagrać. Dzięki temu drużyny z małą liczbą graczy mogą spróbować swoich sił i zdobywać bezcenne doświadczenie. Cieszę się również, że w tym roku nowopowstałe drużyny UWH wybrały na swój debiut nasz turniej. Mam na myśli Podwodne Pyry oraz kolejny skład z Dolnego Śląska – Iga i Hultaje.
Druga edycja i dużo nowych elementów, a w tym: nowe miejsce rozgrywek – basen AWF Wrocław, który sprawdził się na piątkę; nowa przegroda oddzielająca boiska – prawie idealna; pierwsza zagraniczna drużyna – zawitała do nas bowiem drużyna z Anglii; pierwszy raz w Polsce mieliśmy oddzielną kategorię dla Pań – Woman UWH i w dalszym ciągu jako jedyni mamy oddzielną kategorię dla młodych zawodników – JUNIOR do 17 lat.
Ciekawym pomysłem i wygląda na to, że trafionym, były oryginalne trofea – statuetki wykonane samodzielnie przez zawodników naszej drużyny UWH Pirania wspólnie z naszymi rodzinami.Podsumowując, druga edycja Pirania CUP wypadła zdecydowanie lepiej niż pierwsza.
Jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia, co roku staramy się poprawiać drobne niedociągnięcia i mam nadzieję, że kolejna, trzecia edycja, będzie jeszcze lepsza.

Podobnie jak podczas pierwszej edycji także i w tym roku zatryumfowała trzebnicka Hydra. Mimo sporych problemów kadrowych udało się wystawić, może nie najsilniejszy, ale z pewnością najbardziej zgrany skład. Po raz kolejny zawodnicy Hydry udowodnili, że hokej podwodny to gra drużynowa i tylko kompletny i zgrany team może wygrywać. O przepis na wygrywanie tego rodzaju turniejów zapytaliśmy zawodnika Hydry, Macieja Marszałka:

System gry 3×3 jest generalnie jednym z głównych ćwiczeń w naszym klubie. Bardzo często ćwiczymy szybkie, intensywne akcje, podczas których swój indywidualny kunszt hokejowy może pokazać każdy z zawodników. Gracze mają dużo więcej swobody oraz więcej możliwości pozwalających budować akcje.
Jest to doskonały sposób na podniesienie technicznych umiejętności. Warunkiem niezbędnym jest umiejętność zachowania zimnej krwi podczas gry. Zawodnik musi wykazać się umiejętnością prowadzenia przemyślanej, konstruktywnej gry, bowiem każdy, nawet najmniejszy błąd, może szybko okazać się tragiczny w skutkach dla całej drużyny.
Osobiście bardzo się cieszę, że mamy w Polsce taki turniej. Jestem prawdziwym fanem hokeja z Kolumbii, skąd praktycznie wywodzi się gra w hokeja podwodnego w systemie 3×3. Od dawna oglądam filmy pokazujące grę naszych kolegów z Ameryki Południowej. Każdy, kto choć trochę interesuje się tym sportem, z łatwością dostrzeże jedyną w swoim rodzaju, prawdziwą magię tej sportowej dyscypliny.

Oprócz drużyn z całej Polski, w turnieju wzięła udział również drużyna z Wielkiej Brytanii. Powoli staje się już normą, że każdy turniej w naszym kraju gości zagranicznych graczy. Świadczy to o wysokim poziomie organizacyjnym zawodów w Polsce oraz dość wysokim poziomie, pozwalającym sprawdzić się na naszym podwórku drużynom, które nie rzadko w hokeja podwodnego grają już od kilkudziesięciu lat. Tym razem goście z Wysp Brytyjskich musieli uznać wyższość niemal wszystkich drużyn z naszego kraju.

Klasyfikacja w kategorii OPEN UWH:

1. KHP Hydra Trzebnica, PL
2. Bałtyckie Foki, PL
3. Pirania Wrocław, PL
4. Iga i Hultaje, PL
5. Orka Gdynia, PL
6. Aquarius Bełchatów, PL
7. WUSAC Warriors, GB
8. Podwodne Pyry, PL

Drugie miejsce przypadło po raz kolejny Bałtyckim Fokom. Zapytaliśmy Prezesa klubu – Marcina Olszewskiego czy do tegorocznego turnieju skład z Trójmiasta przygotowywał się w jakiś specjalny sposób:

Zarówno formuła turnieju, jak i jego termin doskonale się wpisał w kalendarz hokejowych rozgrywek w Polsce. Ten turniej ma duży potencjał i mam wrażenie, że organizatorzy bardzo dobrze to wykorzystują. Rozgrywki w formule 3×3 zyskują na atrakcyjności zarówno dla zawodników, jak i widzów. Dużym plusem tegorocznego turnieju był podział na kategorie: junior, żeńska oraz open.
Nasza drużyna nie musiała specjalnie przygotowywać się do gry 3×3, jest to jeden z podstawowych elementów naszego treningu, tak więc w tym układzie czujemy się jak przysłowiowa „foka w wodzie”. Niestety nie uchroniło to nas od błędów, które skrzętnie wykorzystała zarówno Hydra, jak i Hultaje. Gratulacje dla zwycięzców i podziękowania dla organizatorów za pozytywną atmosferę oraz turniejowe emocje, dla których warto pojawić się tu znowu.

Dzięki temu, że do gry wystarczy jedynie 3 zawodników, organizatorowi udało się stworzyć dodatkowo dwie odrębne kategorie: WOMAN UWH oraz JUNIOR OPEN UWH. W kategorii kobiecej rywalizowały ze sobą aż 4 składy. Panie bez kompleksów podeszły do gry i jestem pewien, że w kategorii OPEN UWH także miałyby wiele do powiedzenia. O ostatecznej klasyfikacji zadecydowało doświadczenie i pierwsze miejsce tym razem zajęły zawodniczki Bałtyckich Fok.

Klasyfikacja w kategorii WOMEN UWH:

1. Bałtyckie Foki Ladies, PL
2. Orka Ladies, PL
3. Walenie Frele, PL
4. Pirania Ladies, PL

Podobnie jak w kategorii kobiecej, w turnieju wzięły udział aż 4 składy juniorskie. Pozwala to z optymizmem patrzeć w przyszłość hokeja podwodnego w Polsce. Dyscyplina ta ciągle raczkuje, mimo, iż można zaobserwować dość szybki jej rozwój w ostatnich dwóch latach. Tym bardziej niezwykle istotne jest budowanie składów młodzieżowych i szkolenie najmłodszych. Osobiście cieszę się bardzo, że staje się to powoli standardem i jestem przekonany, że już niedługo juniorskie składy będą rywalizowały ze sobą na każdym turnieju hokejowym w naszym kraju.

Młodzieżówka Hydry pokazała się z bardzo dobrej strony, ostatecznie wygrywając w swojej kategorii. Dla dwóch, niezwykle doświadczonych graczy trzebnickiej drużyny, na co dzień grających w podstawowym składzie, występ w kategorii JUNIOR OPEN UWH był ostatnią szansą. Za rok przekroczą oni limit wiekowy i pozostanie im już tylko gra w składzie seniorskim. Sukces młodych zawodników nie byłby możliwy, gdyby nie wsparcie najmłodszego zawodnika turnieju, pochodzącego z Bełchatowa.

To jednak nie jest ostatnie słowo Hydry. Od kilku tygodni trzebnicki klub trenuje nowych młodzików, którzy za rok z pewnością będą gotowi do wzięcia udziału w hokejowej rywalizacji w systemie 3×3.

Aby umożliwić rozegranie jak największej ilości meczy w dwóch dodatkowych kategoriach, organizator zdecydował się na połączenie rozgrywek juniorów i kobiet. Dzięki temu każdy skład z obu kategorii miał do rozegrania dwa razy więcej meczy, a co za tym idzie większą szansę na zdobycie turniejowych doświadczeń.

Klasyfikacja w kategorii JUNIOR OPEN UWH:

1. Hydra Power Rangers
2. Walenie Siemianowice Śląskie
3. Pirania Junior
4. Młode Foki

W każdej z kategorii wyłoniono dodatkowo króla strzelców – zawodnika który zdobył najwięcej bramek. W kategorii OPEN UWH po raz kolejny swoją dominację udowodnił Bartosz Kempa, zawodnik drużyny Iga i Hultaje. Wśród kobiet królową strzelców została Marta Piotrowska z Orki Ladies. Najlepszym strzelcem wśród juniorów okazał się być zawodnik Hydry Power Rangers – Jakub Wilgosz.

Po turnieju przeprowadzono konkurs długości strzału krążkiem pod wodą. W tej kategorii nie było mocnych na zawodnika Bałtyckich Fok – Marka Matuszka, który uzyskał wynik 393 cm!

Organizacyjne doświadczenie wrocławskiej Piranii zaowocowało przygotowaniem niezwykle udanego wydarzenia sportowego. Niemal wszystko dopięte było na ostatni guzik, a mecze odbywały się zgodnie z harmonogramem. Największe wrażenie, chyba na wszystkich, zrobiły wspomniane wcześniej przez Marcina statuetki dla zwycięzców. Ręcznie robione, podwodne stwory, wzbudzały ogromne zainteresowanie i podziw. To kolejny rewelacyjny pomysł Piranii, który, mam nadzieję, przyciągnie jeszcze więcej drużyn na kolejną edycję zawodów. Osobiście nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Trzymam kciuki.

Więcej zdjęć z ceremonii wręczenia nagród znajdziecie tutaj.

Specjalne podziękowanie dla Asi za zrobienie „miliona” zdjęć.

 

Dodaj komentarz